MENU

Iza i Krzysztof – zimowy ślub w Lublinie

Gdy za grudniowym oknem chłód, warto się ogrzać. Zapraszam na zimową herbatę z Izą i Krzysztofem. Zobaczcie jak smakuje zimowy ślub w Lublinie.

Zimowy ślub – słowo o zdjęciu

Jeżeli na dworze mróz i szaro, najlepiej zostać w domu i nastawić zimową herbatę! Rozgrzewający napój z plastrem pomarańczy i odrobiną aromatycznych przypraw koi nie tylko ciało, ale i duszę. Podobnie było z reportażem zimowego ślubu w Lublinie.

Na początek garść dobrej czarnej herbaty. Izę poznałem na studiach historii sztuki. Czarne oczy i czarne włosy (że też akurat przed ślubem przefarbowała!). Iza zawsze była energiczna i wyrazista i prawie każdy ją lubił lub przynajmniej znał.

Potem cynamon. Bez niego nie ma mowy o zimowej herbacie. To właśnie sproszkowana kora egzotycznego cynamonowca nadaje pikanterii, aromatu i smaku. Krzysztof urodził się i wychował na Śląsku. Bardzo konkretny, silny i ciepły człowiek.

Szczypta imbiru i kardamonu… Od początku przygotowań Pannie Młodej towarzyszyła Ola. Wdzięk i łagodność – zarówno w zachowaniu jak i wyglądzie. Zimowy ślub nie mógłby się udać bez miłej druhny, która nie tylko pomagała zakładać suknię, ale wykonała cudny makijaż Pannie Młodej! Drużbą był Hubert – uśmiechnięty przyjaciel Pana Młodego.

Na koniec: goździki, plaster pomarańczy i łyżka miodu… Ceremonia odbyła się w świdnickim kościele. Świątynia wyglądała jak zimowy pałac. Przestronne wnętrze było utrzymane w chłodnych barwach, w zimnym świetle i temperaturze. Lśniąca posadzka wyglądała jak tafla lodu. W ławkach siedzieli goście odziani w płaszcze i palta. Nad całością królowała figura Chrystusa w prezbiterium. Jednak w dniu ślubu, to Iza i Krzysztof byli królową i królem. Barwny orszak stanowili goście, w tym ci z zespołu pieśni i tańca ludowego, którzy pod koniec zaślubin utworzyli kolorowy korowód z szarfami ponad głowami Młodej Pary.

Zimowa herbata krzepiła wszystkie zmysły. Słodycz przełamana goryczą i pikantnością pobudzała smak, zapach korzennych przypraw przepełniał nozdrza, ciepły kubek rozgrzewał zmarznięte ciało, a barwa bursztynu cieszyła oko. Kolorowe tańce, ciepło wtulonych ciał, piękne kwiaty i dziewczyny, emocje. Wesele i zimowy ślub w Lublinie to pokrzepienie ciała, ducha i duszy.

zdjęcia ślubne

Podczas reportażu używałem: 2x Nikon D750, Sigma 35 Art, Sigma 85 Art, Tamron 15-30, Nikkor 105 oraz zestawu speedlightów (sb800 + 4x Yongnuo 560IV)

Zabawa weselna odbyła się w Agit hotel congress & spa? Zobaczcie więcej zdjęć i pełną relację we wpisie na moim blogu. Jeżeli chcecie zobaczyć moje ulubione zdjęcia, zapraszam do odwiedzenia portfolio.

CLOSE