MENU

Marta i Rafał – rustykalne wesele w Krainie Rumianku

Intensywny zapach rumianku, ziół i siana, skrzypiące drewno parkietu, słońce i deszcz. Rustykalne wesele i ślub w kolorowej kaplicy. W tym wszystkim kochająca się Para – Marta i Rafał!

Rustykalne wesele – słowo o zdjęciu

Dostałem maila. Marta przebywała u naszych zachodnich sąsiadów na wymianie naukowej w ramach doktoratu. Na ile się dało, na tyle ze słów Marty biło ciepło i serdeczność. Zupełnie inne wrażenie odniosłem po pierwszym spotkaniu z Rafałem. Spotkaliśmy się w bistro Panie Przodem. Było konkretnie, rzeczowo.

Mam zwyczaj spotkać się lub przynajmniej porozmawiać z Parą (tel/messenger/insta) na kilka dni przed ślubem. Spotkanie przebiegło w niezwykle przyjaznej atmosferze. Widać było, że wpływ Marty na przyszłego męża jest bardzo pozytywny (co te kobiety robią z mężczyznami!) Razem stanowią – bez słodzenia – przesympatyczny związek. Połączenie rzeczowości i naukowej chęci poznania świata z energią i emocjami.  Nie pamiętam do dziś czy większego kopa dała mi mocna kawa czy rozmowa z moją Parą!

Finał: ślub odbył się w kościele… akademickim, przy KUL-u. Fajnie, że młodzi wybrali miejsce bliskie ich sercu i umysłom niż poszli po linii najmniejszego oporu. Umiarkowanie mała przestrzeń z barwnymi freskami i ascetycznym prezbiterium sprzyjała w takim samym stopniu skupieniu i modlitwie co radości i emocjom. W ceremonii uczestniczyli zaprzyjaźnieni księża (na weselu ich nie zabrakło). Podczas wyjścia przy drzwiach kościoła czekała na parę nie tylko rzesza gości z mydlanymi bańkami. Z nieba padał obfity deszcz, który jednak w żadnym stopniu nie mógł ugasić ognia uczuć i emocji dnia.

Zabawa weselna odbyła się dobre kilkadziesiąt kilometrów dalej i kilkadziesiąt minut później, w Hołownie. Rustykalne wesele w Krainie Rumianku. Jakież to było świetne! Idę o zakład, że to urocze miejsce Para znalazła podczas jednej z licznych wypraw.  Za niepozornym budynkiem Ośrodka Edukacji Regionalnej znajduje się istny skansen: chałupy, stodoła, kolorowe rabaty kwietne i sztafaż w postaci dawnego sprzętu. Zapach drewnianych izb, rumianku i ziół unosił się podczas całej imprezy. Drewniane deski parkietu skrzypiały wesoło w rytm tańców, a mimo gwieździstego nieba, to Marta i Rafał błyszczeli najjaśniej!

zdjęcia ślubne

Podczas reportażu używałem: Nikon D810, Nikon D750, Sigma 35 Art, Sigma 85 Art, Tamron 15-30, Nikkor 105 oraz zestawu speedlightów (sb800 + 4x Yongnuo 560IV)

Zobaczcie więcej zdjęć i mój osobisty komentarz we wpisie na moim blogu. Jeżeli chcecie zobaczyć moje ulubione zdjęcia, zapraszam do odwiedzenia portfolio.

CLOSE