MENU

Ola i Przemek – elegancki ślub na Polesiu

Elegancka Para – Ola to długowłosa blondynka, wysoka, piękna i dostojna jak kolumna efeskiej świątyni; Przemek to przystojny mężczyzna, który w starożytnej Grecji byłby wzorem dla postaci herosa. Elegancki ślub miał godną oprawę. Nie tylko te metafory są epickie, bo wesele… też było epickie. Przekonajcie się sami!

Elegancki ślub – słowo o zdjęciu

Gdy myślę o Oli i Przemku, od razu przypomina mi się Poleski Park Narodowy, nasza sesja narzeczeńska z przygodami, no i ten elegancki ślub. Wesele odbywało się przy samym parku narodowym o czym świadczyły obecne odgłosy żurawi, gęsi i owadów. Dźwięki te były słyszalne, jednak nie w sali weselnej. Na parkiecie królowały całkiem inne odgłosy. Ale zanim parkietu dotknęły pierwsze stopy, odbył się elegancki ślub.

A zanim odbył się ów elegancki ślub, były niemniej eleganckie przygotowania. Reportaż zacząłem od Przemka. W hotelowym apartamencie było gwarno, wesoło, dynamicznie. Ludzie przemieszczali się jak rodzina z filmu Kevin sam w domu. Charyzmatyczni przyjaciele, bliźnięta – ojciec i wujek pana młodego, urocza mama. Dużo uwagi poświęcono włosom Pana Młodego – co stało się jednym z lejtmotywów tego dnia. Oprócz ślubnych detali udało mi się zrobić kilka sympatycznych portretów. A czas leciał dalej, jak poleskie żurawie!

U Oli było spokojniej i chłodniej (co było miłą odmianą od upału). W domu panny młodej akcja była jak kosmyk fryzury Oli. Początkowo było prosto i długo, potem się pokręciło. W dniu reportażu cenię sobie krótkie rozmowy z rodziną pary młodej i chwile spokoju przy szklance wody. We wnętrzach kręciło się coraz więcej osób, pojawiła się druhna, ekipa filmowców (zwanych u nas kamerzystami), ciocie i wujkowie, babcia i dziadek, rodzice chrzestni. No i w końcu pojawił się Pan Młody! A z nim pojawiły się łzy wzruszenia i emocje. Było szczere błogosławieństwo pełne Ducha.

Długi czerwony dywan, po obu stronach drewniane ławki pełne gości, na środku krzesła dla młodej pary, obok dla świadków, gorejące serca Jezusa na obrazie, w przedsionku Ola i Przemek. Taki był początek eleganckiego ślubu. Wśród spojrzeń gości dało się zauważyć wzruszenie, szczęście i uśmiech. Podczas przysięgi i zakładania obrączek drgały nie tylko ręce Młodych, łzy na twarzach, piszczałki organów, ale i atmosfera w kościele. Piękny ślub zakończył się wraz z ostatnim dotknięciem smyczka skrzypiec.

Potem były szczere życzenia gości, szczere polskie wesele na Polesiu. A po tym wszystkim zostały szczere zdjęcia szczerego reportażu.

zdjęcia ślubne

Podczas reportażu używałem: Nikon D810, Nikon D750, Sigma 35 Art, Sigma 85 Art, Tamron 15-30, Nikkor 105 oraz zestawu speedlightów (sb800 + 4x Yongnuo 560IV)

Zobaczcie więcej zdjęć i mój osobisty komentarz we wpisie na moim blogu. Jeżeli chcecie zobaczyć moje ulubione zdjęcia, zapraszam do odwiedzenia portfolio.

CLOSE